26 lutego 2014

No i przyszła

Historia Polski, krwią i blizną pisana, obfituje w momenty, gdy z trwogi lub radości (choć głównie z trwogi) naród jednoczył się pod kościelnym sklepieniem. W cień krzyża i pod czujne oko świętych pchał Polaków czasem wróg z prawa, czasem z lewa, niekiedy zaraza jakaś, czasem radość wielka. Mnie też dziś pchnął w tym kierunku życiowy przełom: powiedziałam dziś TAK.

TAK usłyszała (i odwzajemniła) moja nowa praca. To było TAK takiej rangi, że zamierzam nie używać tego słowa przez co najmniej trzy miesiące, żeby się nie rozdrabniać i prestiżu słowu nie ujmować.

Skoro wiadomym się stało, skąd pochodzić będą środki na spłatę kredytu na eM przez czas jakiś, ruszyłam na moją ulubioną zumbę kościołową, by za pomocą potrząsania tym, czego mi matka w genach nie dała, wyrazić ukontentowanie.


7 lutego 2014

Egzotyczny lans na Woli

Siedzę u rodziców. Na pewno ładniej zabrzmiałoby zdanie: "Przebywam u rodziców" lub "Odwiedzam rodziców", ale nacisk na siedzenie jest tu sprawą istotną, tak jak istotny jest nacisk, który moje siedzenie wywiera na krzesło. Przyjechałam w środę - z reakcji krzesła wnioskuję, że presja wywierana przez siedzenie jest coraz bardziej odczuwalna. Jeszcze w czwartek krzesło mnie wyraźnie lekceważyło, dziś wita pełnym szacunku jękiem. Dom moich rodziców to miejsce, w którym dodatkowe kilogramy oblepiają człowieka jak ropa wieloryba, bez względu na to, czy człowiek ów uważa, żeby żadne podejrzane pożywienie mu na widelec nie trafiło, czy też daje się ponieść.

Przyjmuję to z ponurą rezygnacją, bo z faktami nie wygram. Co mnie nie zabije, odłoży się na biodrach, zamaskuje talię i kaskadą drugich podbródków ułoży się na przyjemnie szczupłych dotąd obojczykach. Nic to - gdzieś tam czeka mój domek kochany, własny, osobisty, prywatny, zupełnie przypadkiem urządzony w sposób sprzyjający chudnięciu (o wpływie koloru ścian na proces chudnięcia przeczytacie TU). W domku tym czeka przestronna lodówka zaopatrzona w światło i musztardę, a w czasach prosperity w sałatę i pomidory oraz chudy twaróg w ilościach przemysłowych. Wokół domku zaś panoszą się coraz ciekawsze lokale gastronomiczne i jednemu z nich poświęcam post niniejszy.