27 października 2014

Głaski i tulaski

Każdy człowiek, który jest kobietą, wie, że nie można mówić "wyglądasz dobrze jak na swoje lata". "Jak na swoje lata" to fraza, która pewnego dnia zostanie zabroniona jak palenie papierosów na przystankach autobusowych, z tą różnicą, że przewidziane za to przewinienie kary będą silnie powiązane ze średniowieczem. Wyrwaniem języka powinno skutkować "Nie zauważyłem." jako odpowiedź na "Przytyłam.", nabiciem na pal zaś stosowanie określenia "przystojna" w stosunku do kobiety. Wie o tym każdy człowiek, który jest kobietą, choć coraz częściej wiedzą też o tym wypielęgnowani mężczyźni z silnie rozwiniętym pierwiastkiem kobiecym i duszą artysty, wbrew pozorom, wcale nie waginosceptyczni. Zdarza się, zdarza, choć rzadko. Z reguły w kinie lub w małżeństwach koleżanek tak odległych towarzysko, że aż trudno jest zweryfikować prawdziwość takich historii.

5 października 2014

To mały krok dla ludzkości...

- Pani myślała, że ja się przez taką grubą ścianę tak po prostu przewiercę?
- Pan myśli, że ja wiedziałam, że do tego internetu potrzebne jest wiercenie?

Czyli przyszedł pan instalator, przedstawiciel pewnej sieci kablówkowej. Z kablem przyszedł. Cel przyjścia i kabla był jasny - w eM miał się pojawić prawdziwy internet. I pojawił się, mimo złorzeczeń pana i jego wyraźnej niechęci do nadużywania wiertarki. Wszyscy moi drodzy Czytelnicy, którzy znacie mnie osobiście, na pewno już tysiąc razy zdążyliście obśmiać cywilizacyjne braki eM. Wszyscy moi drodzy Czytelnicy, którzy mnie nie znacie, macie prawo wiedzieć: tak, w ciągu tych dwóch lat przemieszkanych w eM nie zdążyłam zainwestować w prawdziwy internet, w łącze stałe i niezawodne. Od razu wyjaśnię: nie, nie okradałam sąsiadów. Jedynie siebie okradałam z godności i korzystałam z podłej jakości internetu mobilnego. Takie rzeczy w samym środku sporego kraju znajdującego się w samym środku Europy dziać się po prostu nie powinny. I już się nie dzieją.